piątek, 17 lutego 2023

Tłusty Czwartek

Witam Państwa,

Wczoraj był Tłusty Czwartek. Z tej okazji nowy wiersz, z moimi przemyśleniami na ten temat. Tytuł to po prostu Tłusty Czwartek.

Tłusty Czwartek


Pączki wszędzie dookoła,

Widać w dniu nie normalnym.

Oto dziś jest już ten czwartek

Ostatni przed Popielem.


Lukrem różnym polewamy,

Truskawkowym, waniliowym.

Nikt nie widzi, nie rozumie,

Czemu my dziś ucztujemy.


Tak się pytam ja kolegi,

O powód pożerania pączków.

Odpowiada mi jowialnie,

Że obżerać się dziś może.


Bo o to dziś nam chodzi,

Obżeramy się straszliwie.

W końcu przyszłość jest nie ważna,

Przeszłość za to trzeba zabić.


Ja dziś w ciszy jem słodycze,

Bom ja nie jest wcale święty.

Jednak mogę się uśmiechać,

Tak wyglądają Kinderki.


Wiktor Kruk,

16.02.2023

Dziękuję za uwagę, zapraszam do konstruktywnej krytyki w komentarzach i do zobaczenia za tydzień,

Wiktor Kruk,

17.02.2023

piątek, 10 lutego 2023

Wiadomość

Witam Państwa,

Po długim i żmudnym rozmyślaniu zidentyfikowałem powód, dla którego mam problem z oglądaniem seriali i filmów! Kwestią jest nie tylko brak interesujących wytworów kultury, co… No właśnie. O tym zagadnieniu prawi mój najnowszy wiersz pod tytułem Wiadomość.

Wiadomość


Epoka znana na świecie była,

Pełno cudów widzieliśmy.

Dzieła znane na świecie powstały,

Nikt o widownię się nie martwił.


Gwiezdne Wrota, Gwiezdne Wojny,

I wiele innych franczyzn rozkwitało.

Później jeszcze MCU, Arrowverse,

Magię crossoverów nam ukazało.


Widać było na każdym kroku

Filmy i seriale z pasją robione.

Wiele perełek uwielbianych

Powstało w złotej erze kina.


Roku Pańskiego 2020 zaczęło się,

Koniec ery genialnych wybitniaków.

Może to pandemia to spowodowała,

Albo może jakiś antagonista jeden?


Odpowiedź jest prosta i kontrowersyjna:

Wina leży w Hollywood i jej kochance.

Wiadomość, jak się nazywała,

Zawirusowała twórców swoim przekazem.


Twórcy, geniuszem przepełnieni,

Stworzyli silną kobiecą bohaterkę.

Dali jej brak wad i problemów,

Psując delikatną równowagę sił.


Następnie mężczyzn słabych ukazali,

Którzy bez kobiet nic nie potrafią.

I nawet nie próbowali ukrywać,

Że kobiety mają być Mary - Sue.


To pewnie by im wybaczono,

W bólach i z nienawiścią.

Ktoś jednak zatrudnił 

Dzieci do scenariuszy.


Dialogi drewniane, słabe, nudne,

Aktołki bez żadnej charyzmy.

Dodać należy jeszcze brak

Wierności do oryginału.


(Naprawdę, kto przy zdrowych zmysłach

Daje do Numenoru czarną kobietę?

Można dać ją jako królową Easterlingów

I nikt by nie robił afery na całą Warszawę.)


Wszystko polano jeszcze sosem,

Które puentuje słówko diversity.

Okej, ja tego nie rozkminiam,

Bo zaraz mnie rasistą nazwą.


(Dam tylko kilka słówek,

Które warto, bym wyrzekł.

Stosuję zasadę live and let live,

Oczekuję tylko tego samego.)


Długo tu już prawię,

Naprawdę nietypowo.

Więc zanim skończę,

Ostatnie jedno słowo.


Jak chcecie Wiadomość

To sobie wprowadzajcie.

Ale błagam was, w imieniu ludu,

Dajcie nam kompetentnych pisarzy!


”Jeśli zranisz boga, 

ludzie przestaną w niego wierzyć.

Teraz tylko usiądę i zobaczę, 

Jak świat cię pochłania"


Wiktor Kruk,

06.02.2023

Dziękuję za uwagę, zapraszam do konstruktywnej krytyki w komentarzach i do zobaczenia za tydzień,

Wiktor Kruk,

10.02.2023

piątek, 3 lutego 2023

Michałek i jego rodzice

Witam Państwa,

Jakichś czas temu (cough ten tydzień cough) doszła mnie wieść o narodzinach chłopczyka o imieniu Michał. Jako że jego matka to moja kuzynka, jasnym i klarownym się stało, że warto wypisać kilka wersów na rzecz małego chłopczyka i jego rodziców. Utwór nazwałem Michałek i jego rodzice wzorując się na wierszu mojego ulubionego poety, o którym tu już wspominałem.

Michałek i jego rodzice


Malutki bobas, świeżo narodzony,

Kochany całkowicie bez wstydu.

Rodzice są szczęśliwi, weseli,

Chłopczyk się pojawił na tym świecie.


Michał to imię, które dostał,

Popularne, ale nie dziwaczne.

Do dzisiaj mnie to dziwi i szokuje,

Rodzi się nam nowe pokolenie.


Jak podrośnie trochę, 

To się dopiero zacznie.

Tatuś będzie musiał sprzątać,

Mamusia pracować na dwie zmiany.


Ale synka swego kochać będą,

Dzień po dniu, minuta po minucie.

Jego mama zawsze go pocieszy,

Tata stukać młotkiem nauczy.


Pytano mnie nie od dzisiaj,

Kiedy moje dzidziusie się zjawią.

Cierpliwości - wołam z głębi czasu,

Stałe punkty w czasie muszą minąć.


Tak więc z głową podniesioną,

Myślę o Michałku i jego rodzicach.

Wszystkiego dobrego dla was,

I niech się wam wiedzie na zawsze!


Wiktor Kruk,

02.02.2023


Dziękuję za uwagę, zapraszam do konstruktywnej krytyki w komentarzach i do zobaczenia za tydzień,

Wikto Kruk,

03.02.2023

piątek, 27 stycznia 2023

Miasto

Witam Państwa,

Na dziś mała zagadka - o co mi dziś chodzi w wierszu? Zapraszam do lektury.

Miasto


Stoi dumnie, prężnie, dobrze,

Jest doskonale znane.

Może tylko sobie myślę,

Że go nie znasz wcale.


Wiele imion ty usłyszysz,

Jest Beata, Maja, Agata.

Zanim ktoś się zorientuje,

Widać wiele pań przepięknych.


Budynki stoją już lat dwieście,

W równym, ciasnym rządku.

Majestatycznie się dziś wznoszą

Nad darem socjalistów.


Kopalnie obok wciąż pracują,

Nowe surowce wydobywają.

A huta, ze sto lat ma chyba,

Sztaby na sprzedaż produkuje.


Jak mi powiedział pewien górnik

Wszyscy dobrych mają w nosie.

Także wreszcie zrozumiejcie

Tylko zła zmiana nas ocali!


Wiktor Kruk,

27.01.23

Pozdrawiam wszystkich,

Wiktor Kruk,

27.01.2023

piątek, 20 stycznia 2023

Nadzieja

Witam Państwa,

Tytuł już zdradza, o czym będzie dzisiejszy wiersz. Napisałem go, gdyż uznałem, że napisanie o tym najważniejszym uczuciu ludzkim jest świetnym moim prognostykiem na 2023 rok - niech trwający już rok będzie rokiem nadziei. Utwór mocno osobisty - i właśnie dlatego trzeba go opublikować, dla przyszłych pokoleń oraz jako pokazanie, że nadzieja zwycięża. Nie wykluczam, że przerobię ten wiersz na piosenkę w przyszłości. Utwór pod tytułem Nadzieja.

Nadzieja


Zawsze jej nam brakuje,

Ale stale ją oczekujemy.

Widzimy, jak ludy bez niej

Biednieją strasznie, wszędzie.


Widziałem wiele rzeczy,

Miłość, wojnę, przemoc,

Ale czego nie zapomnę,

Wszystko trzymała nadzieja.


Znam się doskonale na tym,

Sam czasami bez niej jestem.

Wtedy sobie powspominam

Stare dobre czasy, dzieciństwo.


Miałem przechlapane, kolego,

Na pewno mój koniec to jest.

Nauczył mnie czas i przestrzeń,

Tylko śmierć i podatki pewne są.


Widziałem wiele rzeczy,

Miłość, wojnę, przemoc,

Ale czego nie zapomnę,

Wszystko trzymała nadzieja.


A ostatnio byłem w dołku,

Załamałem się kompletnie.

I kto by mi dziś uwierzył,

Że robotem ja nie jestem?


Znam się z moim przyjacielem,

Listy czasem wymieniamy,

Wielkim wrogiem jest narodu,

Którego tylko nadzieja trzyma.


Widziałem wiele rzeczy,

Miłość, wojnę, przemoc,

Ale czego nie zapomnę,

Wszystko trzyma nadzieja.


I tak oto się bawimy dobrze,

Kot z myszką, myszka z kotem.

I nagle mnie wołają - nadzieję mam,

Że pyszna pomidorowa gotowa jest.


Wiktor Kruk,

19.01.2023

Dziękuję za uwagę, zapraszam do konstruktywnej krytyki w komentarzach i do zobaczenia za tydzień,

Wiktor Kruk

20.01.2023

P.S. Za tydzień utwór o Dziadku z okazji Dnia Dziadka. Zapraszam!

piątek, 13 stycznia 2023

Iron Maiden

Witam Państwa,

Utwór dzisiaj nazywa się Iron Maiden. Jestem ciekawy, czy zgadniecie, do czego się odnoszę.

Iron Maiden


Piękna, lecz zabójcza,

Młoda, lecz genialna,

Mała, lecz wielka,

Inna, lecz niezwykła.


Znana ze swej głowy,

Oraz atrakcyjnych kształtów.

Uwielbiała chłopaków,

Nie bojąc się czegoś wysadzić.


Patrzyła na gwiazdy,

Widząc przyszłość.

Nie zmieniła tego

Nawet arogancja.


Latać potrafiła,

Nawet ISS odwiedziła.

I nadal mocno

Chłopaków zmieniała.


Ostatecznie zakończyła

W epickim stylu.

Zostawiła tylko synka,

Pięknego, Genialnego.


Wiktor Kruk,

13.01.23

Dziękuję za uwagę, zapraszam do konstruktywnej krytyki w komentarzach i do zobaczenia za tydzień,

Wiktor Kruk,

13.01.2023

piątek, 6 stycznia 2023

Widzę

Witam Państwa,

Na początek roku 2023 utwór z drobnymi rozmyślaniami na przyszłość. Tytuł to jedno słowo: Widzę.

Widzę


Widzę miasta, strumień rwący,

Piękne świerki, dęby i jodły.

Pragnę tylko patrzeć w dal

I nowym widokiem się napawać.


Widzę ludzi, grubych, chudych,

Złych, jak i też dobrych.

Pochylam się z zaciekawieniem,

Jaką drogę oni wybiorą.


Widzę mój kraj, który wiele przeszedł,

Walczy dziś z całym światem.

Mogę tylko zastanawiać się,

Co się w tym roku z nim stanie.


Widzę wiele pieśni wesołych,

Co się właśnie zakończyły.

Jak jednak ktoś wyrzekł,

Opowieść nigdy się nie kończy.


Widzę wreszcie siebie, mój czas,

Który minął od mojego przebudzenia.

Jak się dalej moja opowieść potoczy,

Wraz z Wami się przekonam.


Wiktor Kruk,

05.01.2023

Dziękuję za uwagę, zapraszam do konstruktywnej krytyki w komentarzach i do zobaczenia za tydzień,

Wiktor Kruk,

06.01.2023

Wolny.

Witam Państwa, Dzisiaj utwór o Wolnym. Zapraszam do lektury. Wolny Wolny jestem, Mam czas teraz. Nic nie muszę robić Dziś i jutro. Świętuję ...